W mojej karierze kierowcy miałem wiele pojazdów jednośladowych. Był motorower, był motocykl, był tez motocykl trójkołowy. Ale jest również rower z silnikiem. Kupiłem go jakieś pół roku temu. Musze powiedzieć, ze kupiłem go przede wszystkim, dlatego, ze był tani, i był nowością. Jest to rower z napędem elektrycznym, czego szczerze mówiąc bardzo żałuje. Instrukcja mówi, żeby nie jeździć w deszczu, rower jest ciężki i nieporęczny. Akumulatory kończą się po około dwudziestu kilometrach. Ogólnie mówiąc bardzo słaby sprzęt. Ale od czasu do czasu z niego korzystam. Robię to z jednego powodu. Jestem leniwy i SA chwile, że nie chce mi się pedałować. Gdyby jeszcze prędkość osiągana przez ten wehikuł była wyższa. Bo z tą, co jest teraz można oszaleć. Powolne kulanie się po drodze nigdy nie było w moim typie.