<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Moje jednoślady &#187; Bez kategorii</title>
	<atom:link href="http://led.adres.tychy.pl/index.php/category/bez-kategorii/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://led.adres.tychy.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Jan 2011 09:58:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Rower z silnikiem</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/rower-z-silnikiem</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/rower-z-silnikiem#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:58:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/rower-z-silnikiem</guid>
		<description><![CDATA[W mojej karierze kierowcy miałem wiele pojazdów jednośladowych. Był motorower, był motocykl, był tez motocykl trójkołowy. Ale jest również rower z silnikiem. Kupiłem go jakieś pół roku temu. Musze powiedzieć, ze kupiłem go przede wszystkim, dlatego, ze był tani, i był nowością. Jest to rower z napędem elektrycznym, czego szczerze mówiąc bardzo żałuje. Instrukcja mówi, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W mojej karierze kierowcy miałem wiele pojazdów jednośladowych. Był motorower, był motocykl, był tez motocykl trójkołowy. Ale jest również rower z silnikiem. Kupiłem go jakieś pół roku temu. Musze powiedzieć, ze kupiłem go przede wszystkim, dlatego, ze był tani, i był nowością. Jest to rower z napędem elektrycznym, czego szczerze mówiąc bardzo żałuje. Instrukcja mówi, żeby nie jeździć w deszczu, rower jest ciężki i nieporęczny. Akumulatory kończą się po około dwudziestu kilometrach. Ogólnie mówiąc bardzo słaby sprzęt. Ale od czasu do czasu z niego korzystam. Robię to z jednego powodu. Jestem leniwy i SA chwile, że nie chce mi się pedałować. Gdyby jeszcze prędkość osiągana przez ten wehikuł była wyższa. Bo z tą, co jest teraz można oszaleć. Powolne kulanie się po drodze nigdy nie było w moim typie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/rower-z-silnikiem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skuter Honda</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/skuter-honda</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/skuter-honda#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:58:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/skuter-honda</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z moich jednośladów była swego czasu Honda. Skuter z automatyczną skrzynią biegów. Musze powiedzieć, ze marzyłem o nim długo, a jak przyszło mi z niego korzystać poważnie mnie rozczarował. Owszem, daje ten luksus jazdy bez przełączania biegów, ale czy to jest cos atrakcyjnego? Moim zdaniem nie. Raczej jest to nudne. Rozumiem, ze przeciętni kierowcy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jednym z moich jednośladów była swego czasu Honda. Skuter z automatyczną skrzynią biegów. Musze powiedzieć, ze marzyłem o nim długo, a jak przyszło mi z niego korzystać poważnie mnie rozczarował. Owszem, daje ten luksus jazdy bez przełączania biegów, ale czy to jest cos atrakcyjnego? Moim zdaniem nie. Raczej jest to nudne. Rozumiem, ze przeciętni kierowcy takich jednośladów myślą inaczej, ja jednak po prostu tego nie lubię. Automatyczna skrzynia biegów odrzuca, jak słaby samochód. Dlatego moim skuterem wyjeżdżałem wyłącznie z przymusu, a nie z chęci. Oczywiście szybko ten motorower sprzedałem. W końcu trudno mieć, i sobie chwalić coś, co tak naprawdę nie interesuje. W zamian za tą Hondę kupiłem narzędzia do mojej firmy, a więc do zarabiania pieniędzy. A więc Honda stanie się przyjemnością innych, a ja zajmę się biznesem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/skuter-honda/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mz 150</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/mz-150</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/mz-150#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:58:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/mz-150</guid>
		<description><![CDATA[Jako młody chłopak bardzo interesowałem się jednośladami. Zaczynałem oczywiście od różnego rodzaju rowerów, potem był komarek, Jawa skuter i wiele innych pojazdów. Ale pierwszym,, z którego tak naprawdę byłem dumny była MZ 150. Pierwszy raz spotkałem się nią na kursie prawa jazdy. Taką samą zobaczyłem na egzaminie na prawo jazdy. Cieszyłem się z tego bardzo. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako młody chłopak bardzo interesowałem się jednośladami. Zaczynałem oczywiście od różnego rodzaju rowerów, potem był komarek, Jawa skuter i wiele innych pojazdów. Ale pierwszym,, z którego tak naprawdę byłem dumny była MZ 150. Pierwszy raz spotkałem się nią na kursie prawa jazdy. Taką samą zobaczyłem na egzaminie na prawo jazdy. Cieszyłem się z tego bardzo. Wiedziałem, że na tym motocyklu ukończyłem cały kurs, wiec nie mogłem nie zdać. Oczywiście zdałem za pierwszym podejściem, mimo tego, ze egzaminator był strasznie zawzięty i kazał przejechać początkowy tor trzy razy. No to pojechałem go trzy razy, za każdym razem bezbłędnie. Po powrocie do domu i pieczątce w kartonikowym jeszcze dokumencie postanowiłem kupić motocykl. Wybór padł na MZ. Znałem ją z kursów i byłem z niej bardzo zadowolony. W życiu prywatnym również. W końcu jeździłem nią pięć lat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/mz-150/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SHL 175 Gazela</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/shl-175-gazela</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/shl-175-gazela#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:58:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/shl-175-gazela</guid>
		<description><![CDATA[Były w moim życiu motocykle, które zadziwiały mnie od samego początku. Jednym z nich była SHL 175 Gazela. Motocykl dość nietypowy i skomplikowany konstrukcyjnie. Charakterystyczne dla niego było to, że przednie światło nie skręcało się wraz z ruchami kierownicą, tylko świeciło prosto. Wbrew pozorom nie powodowało to wielkich kłopotów. Gazela w zakrętach zachowywała się poprawnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Były w moim życiu motocykle, które zadziwiały mnie od samego początku. Jednym z nich była SHL 175 Gazela. Motocykl dość nietypowy i skomplikowany konstrukcyjnie. Charakterystyczne dla niego było to, że przednie światło nie skręcało się wraz z ruchami kierownicą, tylko świeciło prosto. Wbrew pozorom nie powodowało to wielkich kłopotów. Gazela w zakrętach zachowywała się poprawnie, a nocą oświetlała zakręt tak, że nie było problemów z jego pokonaniem. Zachwycał w tym motocyklu silnik. Do dzisiaj nie wierze, że był to zwykły silnik SHL. Gazela zbierała się do przyśpieszania natychmiast i hałasując jak mała rakieta potrafiła wystartować naprawdę ostro. Tak, więc jazda gazela była jazdą bardzo przyjemną. Niestety silnik się zatarł i Gazela stoi w garażu i czeka na naprawę. A ja na tą chwilę nie wiem czy ją naprawiać, czy sprzedać w tym stanie. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/shl-175-gazela/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po prostu IŻ</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/po-prostu-iz</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/po-prostu-iz#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:57:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/po-prostu-iz</guid>
		<description><![CDATA[Przez ostatnich kilka lat miałem okazję jeździć wieloma motocyklami. Jednym, z nich był stary radziecki, Iż. Motocykl jakby żywcem wyjęty z lat pięćdziesiątych ubiegłego wielu. Potężny, prosty i toporny. W tym właśnie był jego urok. Oczywiście na początku należało nauczyć się go odpalać. Bo jak przekopać taki jednocylindrowy silnik? Nie jest łatwo. Dlatego Rosjanie dodawali [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przez ostatnich kilka lat miałem okazję jeździć wieloma motocyklami. Jednym, z nich był stary radziecki, Iż. Motocykl jakby żywcem wyjęty z lat pięćdziesiątych ubiegłego wielu. Potężny, prosty i toporny. W tym właśnie był jego urok. Oczywiście na początku należało nauczyć się go odpalać. Bo jak przekopać taki jednocylindrowy silnik? Nie jest łatwo. Dlatego Rosjanie dodawali odprężnik, pozwalał on uchylić trochę zawory, dzięki czemu ciśnienie w cylindrze nie było aż tak duże. To ułatwiało zapalanie. Żem jeździłem dużo i wszędzie. Nigdy mnie nie zawiódł, złościłem się na niego tylko w czasie deszczu. Żałowałem, że nie ma dachu. Ale poza tym nie mogłem powiedzieć na niego złego słowa. Prezentował się doskonale, jeździł jeszcze lepiej, nie był awaryjny. Może trochę za dużo palił, ale zdawałem sobie sprawy, że motocykl tego typu nie będzie małolitrażowy. Niestety z powodów osobistych musiałem go sprzedać. Żałuje tego do dzisiaj. W końcu to kawał dobrego motocykla.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/po-prostu-iz/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Junak B-20</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/junak-b-20</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/junak-b-20#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:57:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/junak-b-20</guid>
		<description><![CDATA[Mój pierwszy dorosły motocykl z cała pewnością był bardzo nietypowy. Był to Junak B-20, czyli maszyna trójkołowa, przeznaczona do transportu towarów. Ogólnie mówiąc składał się z przedniej części, czyli normalnego motocykla i części tylnej, czyli skrzyni na towar. Całość była bardzo zgrabnie połączona, i naprawdę miała doskonałe własności jezdne. Problem był w innym miejscu. Każdy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój pierwszy dorosły motocykl z cała pewnością był bardzo nietypowy. Był to Junak B-20, czyli maszyna trójkołowa, przeznaczona do transportu towarów. Ogólnie mówiąc składał się z przedniej części, czyli normalnego motocykla i części tylnej, czyli skrzyni na towar. Całość była bardzo zgrabnie połączona, i naprawdę miała doskonałe własności jezdne. Problem był w innym miejscu. Każdy, kto jeździ motocyklem wie mniej więcej, jakie on ma gabaryty. Tutaj nie było wiadomo nic. Siedząc mieliśmy przed sobą motocykl, jednak za nami była szeroka skrzynia. Zmieszczenie się w wąskie przejazdy było naprawdę trudne. Minusem tego motocykla był brak biegu wstecznego. Oczywiście żaden z motocykli nie miał takiego czegoś, ale ten, biorąc pod uwagę nieraz ciężki towar taki bieg powinien mieć. Ale cóż, skoro nie miał trzeba było sobie radzić bez niego. I sobie radziłem, a Junak sprawiał mi dużo radości z jazdy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/junak-b-20/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jawa w wersji skuter</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/jawa-w-wersji-skuter</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/jawa-w-wersji-skuter#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:57:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/jawa-w-wersji-skuter</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszym poważnym moim motorowerem była stara Jawa w wersji skuter. Nie ma, co ukrywać., Wyglądała doskonale, ale jeździła trochę gorzej. Pamiętam, ze miała trzy biegi. Włączało je się ta sama dźwignią, którą odpalało się jawę. Wchodziły gładko, jednak z uwagi na silnik i prędkość rozpędzania motoroweru trzeci bieg można było włączać tak kilometr od domu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszym poważnym moim motorowerem była stara Jawa w wersji skuter. Nie ma, co ukrywać., Wyglądała doskonale, ale jeździła trochę gorzej. Pamiętam, ze miała trzy biegi. Włączało je się ta sama dźwignią, którą odpalało się jawę. Wchodziły gładko, jednak z uwagi na silnik i prędkość rozpędzania motoroweru trzeci bieg można było włączać tak kilometr od domu. To wszystko jednak było nieważne biorąc pod uwagę fakt posiadania naprawdę unikatowego motorku. Niestety nie pojeździłem nią długo. Dość szybko zacząłem przygodę z dorosłymi motocyklami. Zdałem prawo jazdy i coś trzeba było robić. A więc kupiłem motocykl MZ. To już był prawdziwy sprzęt dla dorosłych. Na nim uczyłem się jazdy po mieście, wyjeżdżałem w dalsze trasy i cieszyłem się z każdego kilometra pokonanego na dwóch kółkach. Teraz żałuje, że ją sprzedałem. Pojeździłbym takim czymś raz jeszcze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/jawa-w-wersji-skuter/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motorower Komar</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/motorower-komar</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/motorower-komar#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:57:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/motorower-komar</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy motorower w moim życiu. Komar. Kto od niego nie zaczynał przygody z jednośladami spalinowymi? Ja swojego komarka kupiłem od wujka. Był to spory błąd, ponieważ komarek kosztował a był nieźle uszkodzony. Ale jakoś mi się udało go naprawić i mogłem jeździć. Pamiętam na początku z pewną dezaprobata obserwowałem wskazania prędkościomierza i próbowałem poczuć wiatr [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy motorower w moim życiu. Komar. Kto od niego nie zaczynał przygody z jednośladami spalinowymi? Ja swojego komarka kupiłem od wujka. Był to spory błąd, ponieważ komarek kosztował a był nieźle uszkodzony. Ale jakoś mi się udało go naprawić i mogłem jeździć. Pamiętam na początku z pewną dezaprobata obserwowałem wskazania prędkościomierza i próbowałem poczuć wiatr we włosach. Nie było go. Doszedłem do wniosku, ze przecież swoim rowerem jeżdżę szybciej. Ale po paru przejechanych kilometrach pomyślałem, że rowerem jadę szybciej przez chwile, a komarkiem stale. Więc długi czas zostałem właśnie przy tym. Potem zamieniłem go na cos jeszcze lepszego czyi motorower Jawa skuter. Tym sprzętem to dopiero była jazda. Jeszcze wolniejsza, jeszcze trudniejsza, ale bardzo przyjemna. W końcu Jawa skuter był to jedyny skuter w Polsce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/motorower-komar/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwy rower górski</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski-2</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski-2#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:57:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski-2</guid>
		<description><![CDATA[W trakcie swojego życia jeździłem wieloma jednośladami. Jednym z nich był prawdziwy, nowoczesny rower górski. Kupiłem go po wielu latach posiadania roweru górskiego gorszej klasy. Różnica była zauważalna już od pierwszych pokonanych kilometrów. Jechało się o wiele łatwiej, lżej. Oczywiście na początku nie obyło się bez kłopotów. Od dawna rowerem jeżdżę szybko, szczególnie w zakrętach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W trakcie swojego życia jeździłem wieloma jednośladami. Jednym z nich był prawdziwy, nowoczesny rower górski. Kupiłem go po wielu latach posiadania roweru górskiego gorszej klasy. Różnica była zauważalna już od pierwszych pokonanych kilometrów. Jechało się o wiele łatwiej, lżej. Oczywiście na początku nie obyło się bez kłopotów. Od dawna rowerem jeżdżę szybko, szczególnie w zakrętach. Stary rower miał nisko położony środek ciężkości, ten nowoczesny dużo wyżej. A więc jazda na wprost była przyjemniejsza, w zakrętach natomiast trochę mniej. Jak już się złożył w zakręt to jechał, ale złożyć go odpowiednio było niezwykle trudno? Dzisiaj już nie mam tego roweru. Awaria widełek i innych drobiazgów spowodowała, że na chwile odstawiłem ten sprzęt. Potem pojawił się inny, więc mój nowoczesny rower trafił na złom.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski-2/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwy rower górski</title>
		<link>http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski</link>
		<comments>http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:57:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy rower górski kupiłem sobie w czasach, gdy były one kompletna nowością. Pamiętam, w mojej miejscowości byłem drugim posiadaczem takiego sprzętu. Pierwszy, miał kolega, który otrzymał go z Niemiec. Drugi rower miałem ja i byłem z tego bardzo dumny. Pamiętam, przeżyłem wiele rozmów z kierowcami. Zatrzymywali się i uważnie oglądali mój rower. Dzisiaj bałbym się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy rower górski kupiłem sobie w czasach, gdy były one kompletna nowością. Pamiętam, w mojej miejscowości byłem drugim posiadaczem takiego sprzętu. Pierwszy, miał kolega, który otrzymał go z Niemiec. Drugi rower miałem ja i byłem z tego bardzo dumny. Pamiętam, przeżyłem wiele rozmów z kierowcami. Zatrzymywali się i uważnie oglądali mój rower. Dzisiaj bałbym się, że w końcu ktoś mi go zabierze. Ale w tamtych latach nie było z tym problemów. Wszystkie rozmowy odbywały się w miłej i przyjaznej atmosferze. Góralem przejeździłem chyba pół województwa. Byłem wszędzie. Nad jeziorem, na pagórkach, w mieście. Jeździło mi się doskonale. Tak doskonale, że po paru latach postanowiłem kupić sobie drugi rower górski. W końcu, jeśli coś jest dobre to, dlaczego z tego rezygnować? Oczywiście stary rower sprzedałem i to nawet z zyskiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://led.adres.tychy.pl/index.php/prawdziwy-rower-gorski/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

